środa, 28 listopada 2012

Sowie Candy - Mega Świąteczne Obdarowywanie :)

Kolejne Candy na Różanym Wzgórzu - MEGA CANDY.
Powodów jest kilka :
1. Chcę podziękować Wam za wszystkie odwiedziny i miłe komentarze
2. Święta, Święta, Święta...- nie mogłabym zapomnieć o Was - mam  dla Was 4 świąteczne niespodzianki
3. Zbliżamy się do 4-cyfrowej liczby odwiedzin - bardzo Wam za to dziękuję :)

Święta coraz bliżej, więc już pora pomyśleć o prezentach. Aby zdążyć przed świętami musimy zacząć już teraz. Candy potrwa do 16 grudnia do 23:59. Losowanie następnego dnia rano. 
Kochane na banerku zamieściłam przykładową Sowę, owa sowa nie jest przedmiotem naszej zabawy. Świąteczny prezent ma być niespodzianką , niech więc wedle tradycji będzie tak i tym razem. Wiecie, że to Sowa, powiem więcej Sowa Gigant, ale ostateczny wygląd niech pozostanie tajemnicą. Wszystkich miłośników Sów z Różanego Wzgórza zapraszam do zabawy.

Zainteresowanym przedstawiam kilka zasad zabawy na Różanym Wzgórzu


1. Chęć udomowienia Sowy - czyli pozostawienie komentarza pod tym postem.
Aby zabawa była ciekawsza, kto ma ochotę niech napisze jaki najzabawniejszy prezent świąteczny w życiu otrzymał. Autor jednego z  tych komentarzy otrzyma niespodziankę :)

Warto dołączyć do obserwatorów mojego bloga - dla jednej z tych osób mam kolejną niespodziankę.

2. Umieszczenie poniższego banerka u siebie na blogu w bocznym pasku.
    Osoby nie posiadające bloga proszę o podanie adresu mailowego.




A dla tych którzy polubią Różane Wzgórze na FB i udostępnią zdjęcie - kolejna niespodzianka - jedna z tych osób otrzyma drugiego GIGANTA!



Serdecznie zapraszam do zabawy - zapisy trwają do 16 grudnia do 23:59
Wszystkim życzę szczęścia w zabawie :)

Pozdrawiam cieplutko
mika


124 komentarze:

  1. Mika! Ustawiam się w takim układzie Moja Dama byłaby znów Wniebowzięta, więc stanę sobie i cichutko zacisnę kciuki:)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ola:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że się zapisuję. Co do najdziwniejszego prezentu to dostałam go będąc w ciąży z bliźniakami. Teść podarował mi... krupnioki, które przywiózł ze świniobicia. Wiem, wiem- dla wielu prezent straszny, ale jaką miałam wówczas na nie chcice :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Sówka gigant - wspaniale, z radością podejmę się udomowienia :))) Jeśli tylko zechce z nami zamieszkać :) Lubię i to bardzo :)))) I obserwuję z przyjemnością od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez, ja tez na twoje sowki zawsze i wszedzie i znajda u mnie miejsce jak bum cyk, cyk bo ja mam takiego jednego malego dwulatka co kocha sowki ba w ogole ptaszki wszelakie i jak nic pokochalby sowke :) Obserwuje od dawna, na fejsie tez i nie raz komentuje :) no i banerek umnieszczony teraz trzymam kciuki... mocno, mocno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje sówki są piękne.
    Chętnie przygarnę dla córki .Twojego bloga obserwuję od dawna . Na FB też do Ciebie zaglądam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się do candy, polubiłam tez na fb :) A co do zabawnego prezentu to nie wiem, wiem jedynie, że dostałam rok temu czapkę i szal z moherowej wełny, która niemiłosiernie mnie gryzie i nie mogę w tym chodzić, bo mam alergię - więc to bardziej jest tytuł nietrafionego prezentu. A wspominając dzieciństwo to pamiętam jak dostałam z siostrą od rodziców tamagotchi :) Byłam mega zadowolona wtedy, bo było to na czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialna ta sowa, jak i wiele innych rzeczy które tworzysz. Z miłą chęcią dołączam do obserwatorów. Co do prezentu - to chyba jakoś nigdy nie dostałam na święta nic specjalnie zabawnego ani bardzo oryginalnego..
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisuję się również.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapisuję się i ja:)
    Fb - lubię ;)
    Baner - wisi tu: http://agnesssinafrica.blogspot.com/
    obserwuję również:)

    a prezent - zdarzały się nietrafione,
    ale specjalnie zabawnych nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapisuję się, a jak! Banner w pasku bocznym na monifaktura.blogspot.com.
    Fb - nie mam, trochę czuję się dyskryminowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie do trzech razy sztuka może się uda :) pozdrawiam

      Usuń
  11. Próbuję szczęścia i z ogromną przyjemnością dopisuję się do listy chętnych - naszej sówce przydałoby się towarzystwo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również się zapisuję, bo Twoje sówki bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  13. z wielką przyjemnością na taką sowę się dopisuję. Nie dostałam nigdy jakiegoś bardzo zabawnego prezentu, chyba więcej klasyki było :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście, że chcę udomowić sowę! Co więcej: myślę sobie, że sowa to inteligentny ptak, więc bez problemu nauczę ją mówić (mówić, a nie powtarzać jak to mają w zwyczaju papugi) i będziemy sobie gawędziły przy wieczornej herbatce :)
    Najśmieszniejszy prezent świąteczny? Nie potrafię powiedzieć. Zawsze dostawałam prezenty praktyczne, a te raczej śmieszne nie są :) Ale coś czuję, że w tym roku trafi mi się coś śmiesznego, bo już się jeden Mikołaj zapowiada i tak mnie nęci i zwodzi, że to musi być coś, co mnie z nóg po prostu zwali ;)

    Banerek zawiesiłam u siebie, tyle, że w zakładce konkursowej :)Za to lubię na FB :) I z przyjemnością już od dawna obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dołączam się do zabawy:)
    To, co tworzysz jest niezwykłe.
    Baner wstawiony:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka piękna sowa, chętnie ją przygarnę!
    Ze śmiesznych prezentów świątecznych, a może raczej dziwnych to zestaw: dwa jajka na twardo i stringi. lecę zamieścić banerek, pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam chęć udomowienia zwierzaczka....bo kocham każde żyjątko :P

    A najśmieszniejszy a zarazem chyba najbardziej udany prezent, który ja dałam (wiem, wiem trochę zbaczam z tematu:)był klucz typu grzechotka, która kupiłam lubemu (bo lubi pogrzebać w aucie :P)....używa go namiętnie ale za każdym razem wraca na półkę w pokoju (wyczyszczony:P)...ah te sentymenta :)

    Pozdrawiam cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam sowy!!! Dołączam do kolejki, choć nie mogę sobie przypomnieć najzabawniejszego prezentu :( Baner wstawiony - a może Ty skusisz się na fotocandy u mnie? Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Oja! Takie cuda... Pech chciał, że prezenty na święta kupione... Zakochałam się w tych sowach, a trafiłam tu przypadkiem i chyba zostanę na dłużej... bo niebawem urządzam pokój córeczki :) Bloga nie mam (angel26@tlen.pl) na FB też lubię
    Najśmieszniejszy prezent? Gdy byłam w ciąży dostałam na gwiazdkę pudełeczko a w środku napis: witaminy i wskazówka gdzie iść a tam stał wielki kosz owoców :D (bo czekolady nie mogłam) hihi najsmaczniejszy prezent - niektóre owoce widziałam pierwszy raz w życiu!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też jestem miłośniczką sówek, a do tego Giganta:) mrrr... Staję w kolejce i oczywiście dołączam do obserwatorów:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Też ustawiam sie w kolejce (brodzik7@buziaczek.pl)
    a śmieszny prezent....otwieracz do butelek w kształcie mhhh fallusa.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja wciaz probuje wygrac cos u Ciebie i nic, moze tym razem ;)
    warunki spelnione dawno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomnialam napisac o prezencie...
      dostalam moj wymarzony pierścionek od mojego męża, oczy mi sie szeroko otworzyly na jego widok, wielki banan zagościl, los okazal sie okrutny (a moze moj maz) bo pierscionek byl za maly, pasowal na moja siostre... wiec z wielkim bolem ale i radościa oddalam go jej... do tej pory sie z tego smiejemy!
      Mezul juz taki szarmancki i obdarowuje inne kobiety a nie mnie!:D

      Usuń
  23. Hello,

    I would like to play.
    Your game is on my blog,on the right.
    http://petite-armoire.blogspot.com/
    betikarauski@gmail.com

    All the best.:)
    Bernadett

    OdpowiedzUsuń
  24. wooow! amazing! super!
    ...please enter my name....
    facebook > sabo eva
    lapappilon@blogspot.com
    lapappilon@gmail.com

    hugs
    Eva from Serbia

    OdpowiedzUsuń
  25. sówki to ostatnio mój nr 1 :) są sliczne!

    akuczun1@wp.pl

    a najzabawniejszy prezent jaki dostałam to... wielkie góralskie kapciuchy z wełny, które wyglądają jak dwie owieczki :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Nadin będzie zachwycona sówką :)
    z miłą chęcią ustawiamy się w kolejce :)

    najbardziej zaskakujący prezent jaki otrzymałam to były... głośniki do komputera.. niby nic nadzwyczajnego ale otrzymałam je od mojego chłopaka na nasze pierwsze święta.. szybko okazało się, że to przedsmak prezentów od niego! Pod choinką znalazłam złote kolczyki! ówczesny chłopak został moim mężem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zapomniałam dodać, a chciałam :) że jestem setną osóbką która polubiła Twój profil na FB :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja jestem 101 na FB. Robisz śliczne prace, jestem pod wrażeniem. Warunki wszystkie spełniłam, może będę miała szczęście - powinnam wpisać się 13 -tego - na moje urodziny. Banerek wisi na Miły Drobiazg.blogspot.com, serdecznie zapraszam do obserwatorów. Co do prezentu,(na Mikołaja, pod choinkę nie dostawaliśmy)to pamiętam najpiękniejszy - byłam małą dziewczynką (7 -8 lat) kochałam lalki, jak większość dziewczynek.Na Mikołaja wszystkie dzieci z kamienicy (15) zbierały się z rodzicami zawsze u tych samych sąsiadów. O określonej godzinie wchodził dzwoniąc dzwoneczkami najprawdziwszy Mikołaj, wszyscy bardzo baliśmy się. Zaczęło się wyjmowanie z wielkiego wora paczek, wywoływanie osóbki, odpytywanie, należało popisać się piosenką lub wierszykiem (trema była ogromna)i w nagrodę dostawaliśmy paczkę...Po otwarciu zawartości moim oczom ukazały się najpiękniejsze na świecie, wymarzone, drewniane mebelki dla lalek. Radości nie było końca...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ piękna:)) Zdecydowanie uwielbiam wszystkie Twoje prace, są takie kreatywne, pocieszne, cudne niesamowicie:) Oczywiście wiec korzystam z okazji i zapisuję się na candy:))
    Jeśli chodzi o najzabawniejszy prezent jaki otrzymałam to niestety sięgam pamięcią i sięgam ale nic sobie nie mogę przypomnieć:/ Jedyne co pamiętam to rózgę, którą co roku od rodziców otrzymywałam, a za chwilę oczywiście również tonę prezentów;)Żadnego z nich już nie pamiętam za to rózgi jak najbardziej;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak milo poznac! Dzikuje za zaproszenie do zabawy!! :) Z najwieksza przyjemnoscia razem z moimi dziewczynymi udomowimy taka sowe madra glowe jakby to powiedziala ta starsza ale i niespodzianka odnajdzie swoj dom u nas ;) Zabawny prezent... Wigilia w domu rodzinnym przyszlego meza... "tesciowie", staruszka ciotka..., rodzenstwo... wszyscy otwieraja prezenty... u mnie stroj sniezynki... nie bede opisywac go w szczegolach... malo materialu ;) myslalam, ze sie spale ze wstydu... zapadne pod ziemie... mozna to sobie tylko wyobrazic... :)Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  31. Szukałam wzoru sówek w googlach takich do wydruku - i przypadkowo natknęłam się na cudną sowę - a ta zaprowadziła mnie tutaj - "MĄDRA SOWA"! Toje sowy są BOSKIE! Zaraz podpatrzę co te zdolne rączki wytworzyły....
    A najdziwniejszy prezent jaki dostałam w życiu - to chyba - odkurzacz (od dziadków - którzy z kolei dostali go za niewielką opłatą od domokrążcy który sprzedawał dywany - dywan też kupili:)- miałam wtedy chyba z 16 lat - więc z pewnością o tym nie marzyłam :))))

    OdpowiedzUsuń
  32. Sowie spojrzenie mnie powala na łopatki jest cudna!!
    Co do prezentu to jakiś specjalnych i śmiesznych nie dostaję, a szkoda bo nie mam dlatego teraz co napisać;) a tak byśmy się wszyscy z tego pośmiali...
    aa ale to nie było na święta tylko na prezent śluby, a że ślub braliśmy na święta ... i chyba mam takie wrażenie, że komuś się ten prezent gwiazdkowy nie spodobał i mi go oddał..
    BYŁY TO ŻÓŁTE ALE TAKIE KANARKOWE POŃCZOCHY SAMONOŚNE... do tej pory są na półce nie ruszone w opakowaniu:D i tak sobie już leżą 3 lata :DD
    Miłego dnia Kamila
    W wolnej chwili zapraszam do mnie na Candy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo chętnie udomowię sowę,tym bardziej, że nigdy tego nie robiłam.
    Jeśli chodzi o najzabawniejszy prezent to dostałam kiedyś od mojej Teściowej t-shirt w myszki, bo rodzina zwraca się do mnie per Mysza. I nie byłoby w tym nic śmiesznego, gdyby nie to, że myszki na t-shercie były w różnych damsko-męskich pozach.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam sowy, a te twoje które tworzysz są śliczne! Z chęcią przygarnęłabym taką pod swoje skrzydła ;)
    Tak myślę że najzabawniejszym prezentem jaki dostałam był to zeszyt od moich przyjaciółek z wspomnieniami. Nadal czytając go mam uśmiech na twarzy ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczności.Z przyjemnością się zapisuję.Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zgłaszam się :) Sówka jest prześliczna :)

    hand-megi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Zapisuję się... może tym razem mi się uda :)
    Obserwuję od dawna.
    Lubię na FB od dziś... jako Ewelina Sz

    Banerek jest tutaj: http://mordoklejka-i-rodzinka.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  38. witam, pozdrawiam się wpisuje,papa

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mam już sówkę z Różanego Wzgórza, więc nie wezmę udziału w zabawie, ale z chęcią zamieszczę u siebie informacje o Twoim candy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. No proszę! Właśnie przed chwilą wypowiadałam się na wyższym poście, że te sowy są cudowne!
    A tu candy, po prostu muszę wziąć udział!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem nowym obserwatorem 165, ale z czystego wyboru.Fajny blog i świetnie się tu czuje buszując po postach. Jestem już leciwą kobietką i fajne prezenty dostaję od Moich Synów z Synowymi i wnuczętami. Najpiękniejsze są figurki solne robione małymi łapkami.
    Ja też tak jak Miko mam dwie księżniczki.Kaja tak jak Twoja Julcia ma 5 lat a Zuzia 13 m-cy.
    No ale do rzeczy.
    Moze to nie będzie najśmieszniejsze ale za to najsłodsze. Zawsze wszystkim i wokół trułam , że nigdy jak byłam dzieckiem nie dostałam lalki albo misia(takie czasy). No i dwa lata temu(Jestem pewna że motorem tego była moja wspaniała Synowa)dostałam na Imieniny(8 grudnia)od mojego Męża dużego,bardzo dużego Cudownego Misia(ma na imię Leoś), a za kilka miesięcy druga Synowa urodziła prawdziwego Cudownego Leosia. Ale się rozpisałam ale prezent był super.
    Całuski dla Ciebie Miko i Twoich Księzniczek.
    Zapraszam do mnie na Candy.:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Z miłą chęcią ustawię się w kolejce po sówkę:)Tym bardziej, że mój chłopak ostatnio w sowach zakochany. Naprawdę:D
    Prezenty zawsze dostaję bardzo praktyczne i nie mogę sobie przypomnieć żeby którykolwiek był zabawny.
    Obserwuję już od dawna Twoje piękne twory:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zgłaszam się :)
    Najzabawniejszym prezentem jaki otrzymałam pod choinkę była sexowna czerwona bielizna od mojego męża. Gdy ją dostałam dopiero zaczynaliśmy się spotykać - święta spędzaliśmy oddzielnie i wymieniliśmy się jedynie zapakowanymi paczuszkami, które mieliśmy otworzyć w Wigilię :) Nieźle musiałam się tłumaczyć rodzicom z tego prezentu a kolor czerwony nie schodził z mej twarzy przez cały wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Warunki spełnione :)
    Najzabawniejszy prezent dostałam od wujka. W czasach liceum nie mogłam kupić pasujących do moich uszu słuchawek. Wszystkie wypadały z uszu i były dużo za duże. Od wujka dostałam słuchawki (oczywiście za duże) plus zestaw podtrzymywaczy słuchawek w postaci taśmy klejącej i klamerek do prania :)
    Serdecznie zapraszam na moje świąteczne candy :)
    http://jbf-bizuteria-joannakozaczek.blogspot.com/2012/12/swiateczne-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  45. Ustawie się w kolejce - jestem tu pierwszy raz i bardzo mi się tu podoba :)
    Obserwuje,polubiłam na Facebooku(grazynamaria) i udostępniłam wiadomość o Candy
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Pragnę, lubię(jako Barbara Piasecka), obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja chcę taką cudną sowę dla mojej córeczki! Podpatruję tutaj od czasu do czasu, ale już się zapisałam do obserwatorów, na fb nie mam konta (więc nie istnieję :p ) jeśli to jest wystarczające to się zapisuje z chęcią na candy!!
    A co do zabawnego prezentu to pewnej Wigilii moja mama przetrząsnęła cały dom w poszukiwaniu rajstop i ani śladu, jakie było zaskoczenie wszystkich kiedy mój mąż ze swojej paczki z prezentami wyjął parę rajstop :) Co roku to wspominamy przy otwieraniu prezentów :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Trafiłam tu przypadkiem, ale soooowy są boskie! Nie wiem jak to robisz, ale masz talent w rączkach :D Chętnie przygarnęłabym sowę Twojego wykonania, tak więc zapisuję się do kolejki, bloga nie posiadam i zostawiam maila: m.hlafdiga@gmail.com Pozdrawiam! Ps. Obserwuję od dziś :) na bloggerze i fb.
      Ps2. Zapomniałam dopisać o prezencie - najśmieszniejszy jaki dostałam to gadżet to kuchni lub pokoju w formie stojaka na wino lewitującego :) piękna ozdoba ciesząca oko znajomych i moje

      Usuń
  49. Zglaszam sie :)
    prezent... ja nawet nie wiem jak to sie nazywa ale na tym wiesza sie kisc bananow... normalnie az dzwonilam do osoby aby dowiedziec sie co to jest i do czego sluzy hehe

    OdpowiedzUsuń
  50. Przyłączam się do zabawy. Śliczna sowa. ;)
    Najzabawniejszy prezent - hmm - ciężko powiedzieć - zawsze dostawałam praktyczne prezenty lub wcześniej ustalone...

    Obserwuję jako: Alicja M.
    FB jako: Alicja Mw / My Candys (tablica)
    Mail: alicja.mw.net@gmail.com
    Notka: http://my-candys.blogspot.com/2012/12/rozane-wzgorze.html

    Pozdrawiam.
    Alicja.

    OdpowiedzUsuń
  51. zapisuję się:)
    bloga nie mam,więc dodaję mail: jurdys88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  52. I ja się zapisuję na niespodziankowe candy :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Chętnie udomowię tą sówkę śliczną.
    Najzabawniejszym prezentem była laurka od siostrzenicy z napisem "Ciocia nauczyłam się dla Ciebie" Jak spojrzałam na Zuźkę pytającym wzrokiem to powiedziała "patrz" i zrobiła szpagat :D
    Obserwuje jako Paczajka
    na fb jako Kamila P.
    baner z linkiem : paczajka.blogspot.com
    mail: ja_to_ona19@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. I ja się przyłączam :)
    cinnamonne85@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Zgłaszam się ^^
    mail - paulina.olewicz@gmail.com
    na facebooku - Paulina O.

    OdpowiedzUsuń
  56. dopisuję się, na blogu galeriabearte.blogspot.com info jest :)
    galeriabearte@gmail.com

    i do mnie zapraszam na candy :)

    OdpowiedzUsuń
  57. zapisuję się i zapraszam do siebie
    galeriabearte@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Warunki spełnione, baner na uolinki.blogspot.com
    Co do prezentów, uczę w podstawówce, to ważne w tym momencie, dostałam od dziewczynki... chusteczkę higieniczną, a właściwie pół. Czystą na szczęście. Podeszła do mnie z uroczystą miną, wydukała :to dla Pani: i uciekła. Do dziś nie wiem co to miało być, i niestety nie mam pojęcia co to było za dziecko,a u nas sporo tego drobiazgu.

    OdpowiedzUsuń
  59. ustawiam się w kolejce do pięknej sówki :)

    OdpowiedzUsuń
  60. ustawiam się w kolejce do pięknej sówki :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja też wciskam się w kolejkę w imieniu mojego synucha, który oszalał jak zobaczył tę "duchą chowe", czyt.: dużą sowę. Co do prezentu? najzabawniejszym były buty z wkładką wypełnioną pestkami, które się wkłada do mikrofali i podgrzewa, a potem myk na stopy i jest po prostu booosko:)

    OdpowiedzUsuń
  62. Zgłaszam się :)
    banerek jest, obserwuje jako Magdalena B oraz lubię na FB- MAgdalena M

    OdpowiedzUsuń
  63. zapisuje się, obserwuję bloga oraz lubię na facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
  64. I ja dołączę :) Mój najzabawniejszy prezent był dość dawno, bo jeszcze w liceum, ale pamiętam jak dziś, że miałam hopla na punkcie gryzienia plastikowych koreczków od zakrętek i moja przyjaciółka podarowała mi 50 takich koreczków na ślicznej koronkowej tasiemce :D miałam gryzaków na długi okres czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziwny prezent? Hm... może KOZA? Nazwałam ją Pani Koza i mieszka sobie spokojnie i żuje trawę parędziesiąt kilometrów od mojego domu. A Sówka nie am sobie równych!
    Dodałabym na mój blog, ale nie mam pojęcia jak... jak mnie ktoś poinstruuje to ogarnę :)
    szyfrii7@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo bym chciała taką sowę przygarnąć :)
    A co do prezentu... dawno temu dostałam pod choinkę królika-miniaturkę, samiczkę, którą nazwałam wdzięcznym imieniem Daisy.
    Królik szybko okazał się miniaturką podrabianą, bo wyrósł na całkiem sporego zwierza, a na dodatek okazał się dorodnym samcem, gwałcącym kapcie, który jednak żył długie lata pod wyżej wspomnianą damską ksywką ;]

    Aha, blog dodany do obserwowanych, na fejsbuku też polubione. Zaraz wrzucę baner na mojego bloga (mama-kangurzyca.blogspot.com) i udostępnię na fb :)

    OdpowiedzUsuń
  67. No... przyznać się muszę, że do candy staję po raz 1. :)))
    Sowę chciałabym dostać dla mojego Franciszka, który 19 grudnia skończy roczek :)
    A jeśli zaś chodzi o mój prezent świąteczny... Najzabawniejszy?
    W ubiegłym roku "pod choinkę dostałam" mojego kochanego Synka :)
    A tak bardziej serio... Raz moi rodzice idąc pakować prezenty do swojej sypialni, zgubili czapkę narciarską w przedpokoju - czapka miała być akurat dla mnie, ale pech chciał - znalazłam ją przed nimi :)
    Ale największą frajdę mieliśmy z braćmi pomagając mamie pakować w stare gazety narty przeznaczone dla taty. A że nie chciały się zmieścić pod choinką, schowaliśmy je za kanapę :)
    Zapraszam na mojego bloga: podbeskidzkimniebem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  68. No... przyznać się muszę, że do candy staję po raz 1. :)))
    Sowę chciałabym dostać dla mojego Franciszka, który 19 grudnia skończy roczek :)
    A jeśli zaś chodzi o mój prezent świąteczny... Najzabawniejszy?
    W ubiegłym roku "pod choinkę dostałam" mojego kochanego Synka :)
    A tak bardziej serio... Raz moi rodzice idąc pakować prezenty do swojej sypialni, zgubili czapkę narciarską w przedpokoju - czapka miała być akurat dla mnie, ale pech chciał - znalazłam ją przed nimi :)
    Ale największą frajdę mieliśmy z braćmi pomagając mamie pakować w stare gazety narty przeznaczone dla taty. A że nie chciały się zmieścić pod choinką, schowaliśmy je za kanapę :)
    Zapraszam na mojego bloga: podbeskidzkimniebem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Moje pierwsze candy :)
    Taką sówkę uroczą chciałabym dla mojego Franciszka, który 19.12 skończy roczek.
    I w sumie to Franciszek - mój synek - był chyba jednym z "najzabawniejszych" świątecznych prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  70. aaaa.... zapominalska... a mój blog to: podbeskidzkimniebem.blogspot.com
    na FB polubione :)))

    OdpowiedzUsuń
  71. My też chcemy sówkę!!!
    baner na fulltimemummy.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  72. Zabawny prezent? Zabawny stał się dopiero po jakimś czasem, najpierw tylko ryczał i kupy robił, czym się wszyscy zachwycali;) O czym mowa? A właściwie: o kim? O moim prezencie na 7. urodziny. Tego dnia przyszli na świat moi bracia - bliźniacy. Podwójne szczęście;)

    Pozdrawiam!
    banerek: triozrio.blogspot.com
    Polubione i na FB i obserwowane (pseudo do wglądu na priv:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Jaka cudna Soa. Moje marzenie dla Synusia. Już Cie obserwuje. FB nie mam bo jestem niereformowalna. Banerek dodałam choc mam zamkniętego bloga. Pozdrawiam
    La Petitte Princesse
    lea_20@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zwariowany prezent.
      Zegarek który nie chodził. Mój ówczesny facet stwierdził i i tak się spóźniać będę wiec po co mu baterie. Dodam że na tarczy miał napisane; Jesteś spóźniona!.

      Usuń
  74. Zgłaszam chęć udomowienia przepięknej sówki :)
    Obs. jako :Marta^.^
    Najzabawniejszym prezentem był dla mnie pusty worek "mikołaja" :D Moja rodzina chciała zrobić wszystkim prezent , wstadzając go do worka . Gdy nadeszła chwila aby każdy odebrał prezent , okazało się ,że została tylko jedna paczuszka bo worek miał dziurę ;) *(naszczęście prezenty się znalazły na ogrodzie )
    Notka : http://naszblog1999.blogspot.com/2012/01/i-po-sylwku.html
    Polubiłam Różane Wzgórze na FB jako : Marta Pawlak
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. Z wielką radością udomowię Sowę od Ciebie :o) Pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń
  76. Ustawiam się w kolejce :) Banerek na moim blogu: trzyrazyer.blogspot.com
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  77. Zgłaszam się :) Banerek na moim blogu: trzyrazyer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  78. obs. jako: smiileey ;)
    ewawrob99@interia.pl
    lubie jako: Ewa W.
    baner: happinessforgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  79. Zgłaszam się:
    -obserwuję,
    -banerek na moim blogu: http://sweet-passionfruit.blogspot.com/
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  80. Zgłaszam się! :)
    miloyy@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  81. Zgłaszam się!
    mój e-mail to: miloyy@wp.pl
    lubię na facebooku jako Paulina P.
    i baner dodany!

    BARDZO fajna sowa! :D

    OdpowiedzUsuń
  82. JAKIE CZADERSKIE SÓWSKO!!!! ;))))
    buzia się śmieje na sam widok banerka,a co dopiero by było,gdybym tak mogła w realu zmacać taką sowę...!? :D najzabawniejszego prezentu nie pamiętam,ale w tamtym roku chciało mi się śmiać,bo się Gwiazdki tak dogadały,ze dostałam pod choinkę...dwie maszyny do szycia:))
    obserwuje;na fb polubione i udostępnione,
    pozdrawiam,
    Aśko

    OdpowiedzUsuń
  83. zapisuję się z największą chęcią jako mieszkanka Mazur, sówki są mi bliskie, pozdrawiam serdecznie, piecyk

    OdpowiedzUsuń
  84. ale cudna ta sowa..... niech będzie moja i to ona - będzie moim najzabawniejszym prezentem świątecznym. Najmilsiejszym, najprzytulniejszym :D
    A w zeszłym roku dostałam spodnie dresowa -4 numery za duże.... Mikołaj chyba na siebie mierzył :D

    OdpowiedzUsuń
  85. no to tak polubiłam Różane Wzgórze i na facebook'u dałam link do twojego bloga (do konkursu).
    Jestem obserwatorką twojego bloga (lolapop10)
    Mój email to: lolapop10@interia.pl
    Lubię jako : Karolina D.


    OdpowiedzUsuń
  86. Oojej, czemu tak późno znalazłam twoje przecudowne prace! Ta sówka jest naprawdę urocza;) Szukałam właśnie czego takiego dla mojej półtorarocznej siostrzyczki, która uwielbia szmacianki. Sama próbowałam coś sklecić, lecz chyba nie mam takiego talentu;) tak więc cierpliwie ustawiam się w kolejce i nie mogę się doczekać 16-go;) mój mail to gabriela.b@onet.pl, polubiłam na fb i czekam! POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń
  87. witam:) i ja z miłą chęcią zapiszę się na Twoje cukieraski:) niespodzianki uwielbiam:) Pozdrawiam niebiesko yolcia z hafcikowoyolci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  88. Rozumiem, że ta sowa dzika jest i trzeba ją wychować?! Przy mojej dwójce diabląt byłoby jej całkiem dobrze :)
    Pozdrawiam
    Lucy

    OdpowiedzUsuń
  89. jakie boskie candy!!! to się dodaję po Lucy :) a co tam może Tym razem szczęście się do mnie uśmiechnie =) świetny blog! Pozdrawiam ciepło =*

    OdpowiedzUsuń
  90. Z chęcią przygarnęłabym taką Sówkę dla chrześniaka. :D

    Ps: Informacja o Candy udostępniona na facebook'u ;)

    madeleine1118@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  91. dołączam do zabawy na FB lubię jako Radek Kopczyński mariola56@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  92. "Boszesz Ty mój" jakie cudne oczy ma ta sowa :) chcę taką i ustawiam się w tej ogromnie długiej kolejce - baner umieszczony i inne warunki też :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Matko jaka ona słodziutka <3
    Zgłaszam sie!
    Wiem ze dostałam raz skarpetki :D ale nie wiem czy to najsmeiszniejszy prezent.
    byczek_50@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  94. Ustawiam się w kolejce :)
    Polubiłam jako : Weronika P.
    Obserwuję jako : Nik uśka
    Mój najzabawniejszy prezent : Lodówka na USB
    E-mail : nika05663@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  95. lubie jako Ilona P. obserwuje jako ila pop
    baner na kreatywnym
    a najśmiejszniejszy prezent 2 kostki drewniane ( na jednej pozycje do uprawiania seksu, a na drugiej miejsce, gdzie należy go wykonać :) ubaw po pachy ;))

    OdpowiedzUsuń
  96. Zapisuję się i ja, bo śliczne te sowy są ;p
    A jeśli chodzi o prezent... Dość zabawne dla mnie było, gdy rodzice kupili mnie i mojej siostrze sweterki pod choinkę i nie podpisali opakowań. Dali nam szybko paczki i poszli kontynuować z resztą świąteczną kolację. Gdy odpakowałyśmy swoje prezenty ujrzałyśmy owe sweterki... Problem w tym, że żadnej z nas nie podobał się sweterek swój tylko tej drugiej, ale z grzeczności zrobiłyśmy obie dobrą minę do złej gry i nic sobie na wzajem nie powiedziałyśmy. Po kilku min. dołączyłyśmy do reszty trzymając nasze zdobycze. No i wtedy mama od razu zrobiła wielkie oczy- i z uśmiechem powiedziała, że pomyliła paczuszki ;p Od razu dziwne mi się wydało, że mama, która doskonale zna nasze gusta kupiła mi coś co kompletnie do mnie nie pasowało. Zamieniłyśmy się z siostrą i było ok ;p Dla nas to była zabawna anegdotka ;p

    OdpowiedzUsuń
  97. ja też :) twoje sówki są cudowne na udomowienie jednaj takiej chetnych mama dwóch urwisków

    OdpowiedzUsuń
  98. Zgłaszam się!
    Baner na bloogu!
    Polubiłam na FB ---> jako Ola H.

    OdpowiedzUsuń
  99. Wpadłam przypadkiem i jestem pod wrażeniem, więc postanawiam się tu zadomowić :)Jeżeli chodzi o śmieszny prezent - parę lat temu w firmie, gdzie pracowałam, odbyło się mikołajkowe losowanie kto komu robi prezent. Ja losowałam przedostatnia i wylosowałam...siebie, wymieniłam los i wiedziałam już wtedy, komu ja przypadnę w udziale (kolegi akurat tego dnia nie było). Podczas firmowej Wigilii rozpakowaliśmy prezenty i każdy się chwalił co dostał, wszyscy byli ciekawi. Ja dostałam różowe stringi.. było to dla mnie krępujące, a dla kolegi za pewne baaardzo śmieszne. Do końca udawałam, że nie wiem od kogo dostałam ten 'śmieszny' prezencik ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  100. Zapisy do 16, mówicie? To zdążyłam - sowy prześliczne, przyfruńcie do mnie, chętnie Was udomowię:-)))

    P.S. A prezent? Na pewno nie najzabawniejszy, ale najlepszy na świecie - moja druga córka. Wg jednego lekarza miała przyjść na świat 6 grudnia, wg innego 24. Chodziłam skołowana tymi terminami, a ona co? Urodziła się 15 grudnia - własnie piekę tort na jej dzisiejsze 15 urodziny:-))) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  101. Się zgłaszam, baner powiesiłam, o sowie marzę!

    Prezent? Nie świąteczny, ale zaręczynowy... Mój - wtedy jeszcze - chłopak ukląkł przede mną, wygłosił rytualną mowę i wręczył mi pudełko... cukierków nawilżających oczy :) W środku poza cukierkami był oczywiście także pierścionek, ale chyba chciał się zabezpieczyć na wypadek, gdybym nie była nadto wzruszona :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Zgłaszam się do konkursu!
    Niestety, nie dostawałam zbyt śmiesznych prezentów, ale najzabawniejszy jaki sobie przypominam to.. małe organki które dźwięczały na cały dom i robiło hałas..;D
    Obserwuje jako Marta Popiół
    Mój adres email:MasterPlaster2000@gmail.com
    Udostępniam i lubię na fb jako Marta Popiół
    Miłego konkursu ;)

    OdpowiedzUsuń
  103. Zgłaszam sie
    Obserwuję jako Nefilim pinger pl
    Mój mail: automatisch@onet.pl
    Mam bloga na pingerze, więc nie mam bocznego paska, ale dodałam bannerek do notki o tu http://nefilim.pinger.pl/m/15963331/rozdawajki
    Polubiłam na facebooku jako Marlena C
    Generalnie nie dostaję raczej śmiesznych prezentów, ale mogę opisać śmieszna sytuację związaną z jednym prezentem. Parę lat temu dostałam pod choinkę odtwarzacz mp3. Wtedy dopiero one wchodziły, więc miałam niezłą radochę, gdy go tylko zobaczyłam. Oczywiście początkowo nie było na nim nic nagrane, wiec muzyki słuchać nie mogłam, ale zaczęłam go włączać, wciskać wszystkie guziczki, oglądać. Odtwarzacz przeszedł przez dłonie wszystkich domowników i wszyscy tak jak ja, bawili sie nim. Kiedy po świętach podłączyłam go do komputera okazało się, że w ogóle nie działa, nie chcę się włączyć, nie można nic nagrać, bo komputer twierdzi, że dysk jest chroniony. Wtedy ja w histerię, a rodzice z odtwarzaczem do reklamacji. W sklepie okazało się, że któreś z nas przesunęło przełącznik blokujący mp3 i do naprawy wystarczyloby przeczytanie instrukcji i przełączenie blokady z powrotem. Polak nigdy instrukcji nie czyta, ale ja wtedy nauczyłam się, że jednak warto to robić, a rodzice najedli się wstydu w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  104. Ojj mój synuś by piał z radości na widok taaakiej sowy :) Więc chętnie przytulimy zwierza!

    Z "ciekawych" prezentów, to 2 lata temu dostałam laktator :D Byłam 4 tygodnie przed terminem porodu, a prezent okazał się przydatny.

    a.zackiewicz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  105. Ostatnie minuty :))zapisuję się, takie cudowne, synek by był zachwycony :) A mój nie najśmieszniejszy, a najcudowniejszy prezent to jak dowiedziałam się 3 dni przed Wigilią, że jestem w ciąży z pierwszym synkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Obserwuję od dawna, lubię na FB też ;-) Bannerek na blogu.
    A najśmieszniejszy prezent... śliniaczek... dla mnie - rzeczywiście kiedy coś mi bardzo smakuje pochłonięta smakiem wcale nie zwracam uwagi w jaki sposób to jem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  107. Moja córeczka chętnie weźmie pod swoje skrzydła taką śliczną sówkę:) a prezent...hm... w drugiej klasie podstawówki dostałam na Święta złoty pierścionek- zaręczynowy oczywiście:) ale gdy w domu pochwaliłam się mamie zaręczynami i pierścionkiem...no cóż dowód miłości wrócił do właścicielki, czyli mamy kolegi;) pozdrawiam Dorota dgustolek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  108. bannerek na blogu, lubię na fb i jestem obserwatorem :)
    niestety, nigdy nie dostałam śmiesznego prezentu :<
    ale może w tym roku :D

    OdpowiedzUsuń
  109. sowa śliczna cudna po prostu fb lubię to obserwatorem jestem a najśmiesznejszy prezent to jak urodził mi się braciszek tata wrócił do domu i mówi ,że braciszek a ja się rozpłakałam i powiedziałam że ja chciałam siostrzyczkę co on zrobił.
    magda.koscinska@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  110. uffffffffffff ... zdążyłam !!!
    oj, po takiego cukieraska łapki wyciągam :)))
    oj, sóweczki uwielbiam !
    zatem w kolejce się grzecznie ustawiam i na cud w losowaniu czekam :)
    cieplutko pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  111. mój braciszek byłby zachwycony tą sówką !! byłby to również dobry prezent ode mnie dla niego na święta ! teraz pozostaje mi tylko trzymać kicuki . udostępniłam zdjecie + lubie na fb ;)

    OdpowiedzUsuń
  112. Chcę udomowić Sowę ;))))Podaruje ją mojej siostrze, gdyż wszyscy domownicy ją tak nazywają.
    Mój najzabawniejszy prezent świąteczny to WD-40 od taty, bo zawsze nie mam tego sprayu w domu, a kiedyś przez jego brak i zamarznięte drzwi w samochodzie spóźniłam się na ważny dla mnie egzamin, czego konsekwencją było zdawanie go w terminie poprawkowym.
    Obserwuje blog jako Dominika.
    Mój email: intothesound1989@gmail.com
    Lubię Różane Wzgórze na FB Jako Dominika K. i udostępniłam zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  113. Bardzo chcę udomowić sowę, ale spóźniłam się, bo padł mi prąd! Więc proszę o wyrozumiałość w razie czego zrozumiem :(
    Mój najzabawniejszy prezent to hmmm skarpetki palcate :DD baaardzo niewygodne :D

    email: a.bewicz@o2.pl

    Pozdrawiam Agata :)

    OdpowiedzUsuń
  114. ojejku :( spoznilam sie ... dopiero odkrylam Twoj blog! Sowy sa super!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i miłe słowo.
Pozdrawiam cieplutko :) mika