środa, 14 listopada 2012

Lawendą pachnąca .... Lilianna

Uwielbiam lawendę, jej zapach i kolor. W lawendowym candy u E-welenki wygrałam piękny lawendowy woreczek i niesamowicie pachnącą lawendę. Lawenda leżała i czekała na moją wolną chwilę i wenę.  Postanowiłam ten cudnie pachnący prezent uwiecznić, tym bardziej, że było to moje pierwsze wygrane candy. Wiecie jak to jest: człowiek myśli i duma co tutaj zrobić, aż w pewnym momencie BACH!  praca jakby sama się robiła. Z dalekiego świata dotarły do mnie piękne groszki na lawendowym tle, zakupiłam różyczki w odcieniach fioletu, a w szafie znalazłam dawno zakupioną liliową wełnę i raz, dwa, trzy, narodziła się ona. 
Lawendą pachnąca Lilianna.



Serdecznie dziękuję Wam za odwiedziny i miłe komentarze.

Szykuję małą niespodziankę.


Od 

pewnego czasu

odliczam czas do pięknych 

świątecznych dni. To już coraz bliżej,

 już tuż tuż za drzwiami słychać dzwoneczki reniferów,

 a elfy uwijają się jak mogą, aby zdążyć z wszystkimi prezentami. 

Troszeczkę im pomogę i już wkrótce ............................ Ale na razie cicho sza :)

 Pozdrawiam cieplutko
    mika

7 komentarzy:

  1. Tak, pachnie lawendą :) Pięknie ubrana, starannie wykończona, zazdroszczę talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiekna, a wloski zrobione smerfastycznie:))
    za nic mi takie nichce wyjsc:/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna:)
    Pozdrawiamy serdecznie!!
    o&l:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna lawendowa panienka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała, uwielbiam zapach lawendy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i miłe słowo.
Pozdrawiam cieplutko :) mika