niedziela, 9 września 2012

Tildowy Aniołek

Ostatnio wpadłam w wir tildowych aniołków - Oto pierwszy z serii, która już powstaje.
"Wpadłam w wir", ponieważ jak się wkręcam w jeden temat to dosłownie nie mogę odejść od maszyny, doba jest dla mnie za krótka. 

Wczoraj anioły uratowały nasz wielki dzień - Chrzest mojej księżniczki. 
W wirze pracy ( przygotowania na weekendowy jarmark ) i przygotowań do chrztu zapomniałam o jednym ważnym dokumencie. Ale Anioły czuwały i wszystko pomimo odrobiny stresu zakończyło się sukcesem. Haneczka jest już ochrzczona. Wszystko się udało - dziecko nie spało w kościele, ale było grzeczniutkie jak i pozostała piąta chrzczonych. Spotkanie rodzinne było bardzo miłe, ale wieczór ...... Hania z nadmiaru wrażeń i przeżyć nie mogła zasnąć do 23. A ja dotknęłam poduszki i już było po mnie.



Kiedyś nie lubiłam poniedziałków, a teraz lubię najbardziej bo przede mną cały tydzień realizacji nowych pomysłów. Postaram się pokazać już niebawem nowe Anielskie Panienki :) 



Miłej i anielskiej niedzieli

mika








4 komentarze:

Bardzo dziękuję za Twoje odwiedziny i miłe słowo.
Pozdrawiam cieplutko :) mika